Uwięzieni we własnych mieszkaniach
Dwóch mężczyzn poruszających się na wózkach inwalidzkich od marca jest uwięzionych we własnych mieszkaniach, bo Mysłowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa zlikwidowała podjazd do bloku, w którym mieszkają. Na nowy podjazd ani spółdzielnia ani MOPS nie mają pieniędzy.
- Betonowy podjazd wybudowali razem z blokiem, 30 lat temu. W tym roku po zimie zrobiła się w nim dziura. Wystarczyłoby trochę piasku i cementu, żeby ja załatać, ale spółdzielnia poszła po najmniejszej linii oporu i podjazd rozebrała - mówi 70-letni pan Henryk, mieszkaniec wieżowca przy ul. Mickiewicza 16.
W zamian na schodach do klatki schodowej pracownicy MSM zamontowali szyny. Ale żeby niepełnosprawny mógł po nich zjechać i wjechać, potrzebna jest pomoc co najmniej dwóch silnych mężczyzn - szyny są tak strome. - (...) Moja żona ma ponad 60 lat, jest schorowana i nie ma siły mnie zwieźć. Jestem uwięziony, przez wysoki próg nawet na balkon nie mogę wyjść - mówi lokator.
W podobnej sytuacji jest pan Józef, mieszkaniec parteru. - Za niedługo mamy wizytę u urologa, rok czekaliśmy na termin, a ja już się martwię jak sobie poradzimy ze schodami, trzeba będzie prosić sąsiadów o pomoc - mówi żona lokatora spod dwójki.
Prezes MSM Adam Kaliszczak tłumaczy. że podjazd musiał zlikwidować, bo zagrażał bezpieczeństwu. - Na sfinansowanie nowego na pewno nie możemy sobie pozwolić - rozkłada ręce. Spółdzielnia jest w stanie dołożyć najwyżej 20 procent kosztów, a te - jak wycenili fachowcy - mogą wynieść nawet 50 tyś. zł.
O sfinansowanie budowy podjazdu w ramach środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych pan Józef zwrócił się do MOPS-u. Dowiedział się, że z powodu braku środków w tym roku na pewno nie będzie to możliwe. - Na 2010 rok MOPS otrzymał 388 tvs. zł. Z tego musimy zrealizować cztery zadania: turnusy rehabilitacyjne, likwidację barier architektonicznych, zakup sprzętu rehabilitacyjnego i środków pomocniczych i zadania z zakresu kultury i sportu, a wniosków od mieszkańców wpłynęło na 1,5 min zł. Potrzeby są ogromne, a nie mogę wydać więcej, niż mam - mówi dyr. MOPS Sylwia Komraus. (...)
- Zawsze w połowie roku dostawaliśmy dodatkowe pieniądze, liczyliśmy na nie, miałam nadzieję, że uda się pomóc mieszkańcom z Mickiewicza, ale wczoraj dowiedziałam się, że prawdopodobnie ich nie będzie - usłyszeliśmy od Izabeli Gołaszczyk-Sobczyk, pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych w Mysłowicach.
(...) Niepełnosprawni lokatorzy mogą leszcze wezwać spółdzielnię do przywrócenia poprzedniego stanu budynku pod rygorem skierowania sprawy do sądu. Dla nich podjazd był tym, czym dla pełnosprawnych osób schody. A trudno sobie wyobrazić, by spółdzielnia wyburzyła stopnie i pozbawiła ludzi możliwości wejścia do własnych mieszkań, za które płacą czynsze.
AS, "Co Tydzień", nr 21
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Do 4sd: Jesteś naiwny czy jak? Myślisz, że admin ma czas się bawić Twoimi komentarzami? Przeczytaj regulamin, nie należy publikować komentarzy, które - zawierające treści powszechnie uznawane za wulgarne - co za tym idzie, to automatycznie AUTOMAT gwiazdkuje owe słowa zawarte, czasem być może w normalnych wyrazach, np. odmień słowo rachować: ktoś komuś pora***e kości.
Zamontowanie szyn - super pomysł. Szkoda, że nikt nie pomyślał, że wózki dziecięce mają różny rozstaw kółek, nie mowiąc o wózkach trzykołowych.
Kris...twój intelekt i polot wypowiedzi jak też kultura słowa ,wprost mnie powalają.Musze przyznać ,że Osyra dołączył by Cię do swojego dworu,bo lubi otaczać się ludźmi ,którzy nie przewyższają go rozumem.Byłbyś też zapewne jego wiernym pretorianinem...
4 sd to przecież oczywiste to wina Osyry bo przecież co złe to ON kobita w ciąży komar cię ugryzł to ON a tak nawiasem mówiąc nie ma brzydkich słów są tylko powiedziane w nie odpowiednim momencie bo gdybym napisał rozebrane to coś by to zmieniło? faktem jest że ludzie nie mają jak wyjść z domu? Stoję przy swoim sprawa została zdupczona i tyle pozdrawiam
I jeszcze jedno odnośnie rządzenia w spółdzielni mieszkaniowej - otóż gdyby na bieżąco dbano o tą pochylnie (wcześniej ... konserwowało), to może by nie doszło do takiej sytuacji żeby trzeba ją było rozebrać. Jeżeli jej stan się pogarszał, to korzystający z niej mogli wcześniej interweniować, a przecież o tym nie wiemy. Pozdrowienia
Hejka !!! Popatrzcie - przy słowie "rozdupczyć" admin nie interweniował? W Mysłowicach i nie tylko jest sporo budynków, w których mieszkają osoby niepełnosprawne i to w budynkach bez wind. Mieszkańcy z Mickiewicza na szczęście mają przynajmniej tyle. Oczywiście to niczego nie usprawiedliwia. XXI wiek - latało się już na księżyc, a takiej prostej sprawy nie da się załatwić? Czy to nie jest aby robota przeciwko Prezydentowi? Znowu o naszy mieście musi być głośno na całą Polskę? I jeszcze jedno ...
4sd sledczy oczywiście możemy polemizować do jednego macie rację to 50 tysięcy ale jest to tak napisane enigmatycznie ,że można interpretować różnie. Z jednym musicie się zgodzić ci ludzie nie mają jak wyjść z domu ,fakt ? Ciągle się upieram że na bazie starego można było zrobić nowe a nie jak mówi Boczek rozdupczyć i po temacie pozdrawiam.
Ależ ten nasz admin jest delikatny. Ja pierdziu !
Śledczy - inspektor nie może sobie interpretować przepisów. Prawo jest prawem nawet gdy "***ate". Inspektor w tym przypadku się nie "niezgadz" - On wymaga, a raczej nawet żąda poprzez wydanie stosownej decyzji nakazującej wykonanie robót. Inna sprawa, że od każdej decyzji można się odwołać. No i po ptokach. Już za ... kilka miesięcy niepełnosprawni (przeklęci przez MSM) będą mogli korzystać z tej pochylni.
No właśnie. I tu jest pies pogrzebany.
Jak widać kris nie uczęszczał na lekcje arytmetyki a co się tyczy naprawy to może rzeczywiście inspektor nie zgodził się na naprawę a na nowe nie mieli. Natomiast publiczny wcale nie oznacza miejski. ADM jest właścicielem (raczej zarządcą) budynku wielorodzinnego, więc nie może robić niczego co może być niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Oczywiście w swoim domu, kris możesz sobie zrobić ścieżkę wejściową nawet z wikliny. Takie masz prawo.
Kris, to Ty czytaj uważniej. Według mnie ktoś oszacował koszty na 50 tys. więc te 20% które może dołożyć MSM to raptem 10 tys. złotych. Z innej zaś beczki właściciel lub zarządca budynku ma obowiązek dbania o stan techniczny budynku. Jednym ruchem Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego winien wydać decyzję nakazującą MSD dokonania naprawy (w tym przypadku odtworzenia) pochylni. I po sprawie. Odrębną sprawą jest to, czy istniejąca do niedawna pochylnia odpowiadała obowiązującym dzisiaj przepisom
Panowie !! te schody mają kosztować nie 50 tysięcy bo to tylko 20% a250 tysięcy czytajcie uważniej ! JA CHCĘ TĄ ROBOTĘ . Sledczy budynek ma swojego właściciela nazywa ADM i nie jest to budynek za przeproszeniem publiczny Zlikwidowali podjazd dlaczego ? nie taniej byłoby wyremontować stary co SBB szukaj burz buduj , coś mi tu nie pasuje !
Myślę, że to chyba nie tak.
Budynek nie jest prywatny tylko publiczny. A tu obowiązują chyba zupełnie inne przepisy. Zapewne musi na to byc odpowiedni projekt z odpowiednimi certyfikatami dla niepełnosprawnych. Tego niestety nie moze zrobić ktoś tam, tyko ktoś kto ma ku temu odpowiednie uprawnienia. Nie zdziwiłbym się gdyby sam projekt i wszelkie uzgodnienia kosztowały ze 40 tyś.
Tak to niestety już będzie w naszej kochanej Unii.
MSM promuje tylko cwaniaków nie płacących czynszu i oszukujących na wszelakiego rodzaju licznikach. To jest walka z wiatrakami
Przecież tych schodów nie musi robić inżynier budownictwa i geodeta! Spokojnie 2-3 tysiące starczą.
no chyba mnie coś strzeli zaraz.
jak podjazd ma kosztować 50 tyś.
ludzie co i komu wy doradzacie.. macie nas za idiotów, czy o co chodzi.
nie wiem kto to wyceniał ale niech się lepiej do tego nie przyznaje głośno... bo za marnowanie publicznych pieniędzy to chyba kryminał grozi...
za 50 tys to chyba marmurowy z mosiężnymi balustradami musiał by być...
czasem mi się wydaje ze prosty budowlaniec- taki jak ja ma więcej w głowie od wykształconego kosztorysanta.
szkoda tylko tych niepełnosprawnych..
Pewnie, że ma złych doradców!!! Większość kostorysów, różnorodnych inwestycji, opiewa na niestwozone kwoty - wyssane z palca. No ale tak to u nas jest, że taki Kaliszczak i inni musza zarobić na cudzym nieszczęściu!!!!
Czegoś nie rozumię to te schody mają kosztować ile ? bo 20% to 50 tysięcy czyli razy pięć 250 tysięcy złotych ! to jakaś paranoja przecież za takie pieniądze to można ładny dom wybudować . Coś mi się wydaje że Kaliszczak ma złych doradców






