Sprzedani lokatorzy jednoczą siły przeciw bezprawiu
W ubiegły piątek Stowarzyszenie
Obrony Lokatorów ZM Silesia z przewodniczącą Wiesławą Jaworską zorganizowało kolejne spotkanie z przedstawicielami
stowarzyszeń lokatorów sprzedanych mieszkań zakładowych regionu śląskiego.
Na
spotkanie do Katowic przyjechali przedstawiciele Stowarzyszeń z Mysłowic, Siemianowic Śląskich, Tarnowskich
Gór, Sosnowca, Bytomia. Celem spotkania
było podjęcie dalszych działań prawnych, w obronie najemców
sprzedanych, (zbytych) mieszkań zakładowych. W spotkaniu
uczestniczył również pan Janusz
Tarasiewicz członek
zarządu głównego Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, który zainicjował
ogólnopolską akcję zbierania podpisów pod petycją dotyczącą powołania sejmowej
komisji śledczej ds. nieprawidłowości w mieszkalnictwie RP.
Chcą sejmowej komisji śledczej
W styczniu przedstawiciele Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców złożyli petycję w Sejmie wraz z 7108 podpisami z wnioskiem do marszałka Bronisława Komorowskiego o powołanie komisji śledczej. Dodajmy, że wniosek o powołanie komisji śledczej złożyć może prezydium Sejmu lub grupa 46 posłów.

Lokatorzy manifestowali już na ulicach Mysłowic.
Teraz pojadą do Warszawy / fot. m-ce24.pl
Powołanie komisji śledczej do zbadania nieprawidłowości w sektorze sprzedanych mieszkań zakładowych jest jednym ze sposobów na rozwiązanie problemów najemców mieszkań zakładowych, które w latach wielkiej transformacji zostały sprzedane za grosze lub przekazane innym dziwnym podmiotom (jak: "spółki").
Wizyta w Sejmie również była związana z
posiedzeniem podkomisji infrastruktury do nowelizacji ustawy o zasadach
zbywania mieszkań będących własnością przedsiębiorstw państwowych. Druk Sejmowy
2275, wzbudził wiele kontrowersji i wątpliwości.
W imieniu
Stowarzyszenia Lokatorów im. Karola Miarki w Mysłowicach pan Andrzej Mendyka na spotkaniu w Katowicach wyjaśnił, że proponowana ustawa
nie obejmuje najemców sprzedanych mieszkań zakładowych przed 2000r. a na Śląsku
problem właśnie dotyczy sprzedanych mieszkań w latach 1994-2000r. Szacuje się, że problem dotyka przecież, co najmniej 200 tysięcy rodzin w całej
Polsce. To jest
wyraźnie próba podzielenia lokatorów - uważa Tarasiewicz.
Będą protestować
Lokatorzy poprzez głośny protest chcą zwrócić uwagę parlamentarzystów na problem lokatorów sprzedawanych wraz ze swoimi mieszkaniami nowym właścicielom. Sposobem na "poruszenie" parlamentarzystów ma być m.in. powstanie miasteczka namiotowego w pobliżu Sejmu. Lokatorzy zorganizują także manifestację pod Urzędem Wojewódzkim w Katowicach.
Jednak do pierwszych form protestu dojdzie zapewne w Siemianowicach Śląskich, gdzie w tym miesiącu przeprowadzona zostanie licytacja komornicza kilkunastu budynków z około setką mieszkań. Budynki zajął jeszcze w zeszłym roku komornik na wniosek wierzycieli likwidowanej Huty Jedność.
Nie dają za wygraną
Bloki przy ul. Mikołowskiej 5-7 należały kiedyś do Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Remontowego Urządzeń Górniczych w Mysłowicach, lecz obecnie od ponad 10 lat znajdują się w rękach prywatnych. Prywatni właściciele budynków domagają się od mieszkańców czynszów w wysokości około 1500 zł bez tzw. mediów. Niektórzy lokatorzy dostali wypowiedzenia najmu z groźbą natychmiastowej eksmisji, podczas gdy w sądach nadal toczą się sprawy broniące praw lokatorów. Według prawa polskiego od 2002 roku osoby, którym grozi eksmisja, od 1 listopada do 31 marca chroni ustawa mówiąca o okresie ochronnym. Najwyraźniej prawo polskie w Mysłowicach nie obowiązuje.
Lokatorzy czują się oszukiwani, wykorzystywani i pozostawieni sami sobie. Wiele lat walki nie przyniosło żadnych efektów, prócz większego rozzłoszczenia właścicieli.
- 12 lat stresu, upokorzeń, pozbawienia godności człowieka, zabranie dorobku całego życia, pozbawienia praw w imię "Świętego prawa własności" walki z "Ślepą Temidą" z bezprawiem z przyzwoleniem na handel ludźmi przeraża nas wszystkich najemców, że politycy pierwszych stron gazet nie potrafią zająć stanowiska i publicznie wyrazić swich poglądów na los sprzedanych byłych najemców mieszkań zakładowych - mówi Andrzej Mendyka.








Dodaj komentarz