Sprawa szkieletu umorzona
Prokuratura Rejonowa w Mysłowicach umorzyła postępowanie w sprawie ludzkiego szkieletu znalezionego na ul. Sosnowieckiej. Badania wykazały, że szczątki przeleżały pod ziemią kilkadziesiąt lat. Osoba, której kości znaleziono na Piasku prawdopodobnie zmarła z przyczyn naturalnych.
Szkielet znaleziono podczas robót kanalizacyjnych 1 czerwca. Szczątki leżały na głębokości około 1,2 metra, pod warstwą ziemi i bruku. Już po wstępnych oględzinach archeolodzy doszli do wniosku, że kości mogły przeleżeć w tym miejscu nawet sto lat, bo tyle liczy sobie bruk, pod którym je znaleziono.
Czytaj również: Odkryli ponad stuletni szkielet
Prokurator Rejonowy w Mysłowicach wszczął jednak postępowanie z artykułu 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci, a badaniem kośćca zajęli się sądowi z Katowic.
Kilka dni temu szef mysłowickiej prokuratury Dariusz Lendo poinformował, że sprawa została umorzona. Potwierdziły się przypuszczenia, że szczątki przeleżały pod ziemią kilkadziesiąt lat. Badania nie wykazały, żeby osoba została zamordowana. Prawdopodobnie zmarła z przyczyn naturalnych.






