Słupna: „Mysław” po pożarze będzie zwalniać ludzi?
Gigantyczne straty i ogromne obawy pracowników. Nawet 500 osób może stracić prace w Zakładach Mięsnych "Mysław" w Mysłowicach. Pożar, który trzy dni temu wybuchł w zakładzie doszczętnie zniszczył hale produkcyjne oraz wyprodukowany wcześniej towar.
Straty szacowane na 20 milionów złotych ma pokryć ubezpieczyciel. Ale firma potrzebuje pomocy, bo procedury są długotrwałe a każdy dzień przestoju to dla firmy spore straty. (...)
Zniszczona hala, uszkodzone instalacje, okopcone ściany. Teraz trzeba to wszystko posprzątać, odmalować i wyczyścić. Bez wątpienia to ogrom pracy. Pracy, którą trzeba wykonać, by do pracy mogło wrócić ponad 250 zatrudnionych tu osób. Pracownicy przyznają, że ciężko im myśleć na temat jakie będzie jutro. Pożar, który wybuchł kilka dni temu doszczętnie zniszczył hale produkcyjne i towar przygotowany do sprzedaży. Straty wstępnie szacowane są na około 20 milionów złotych.
Marceli Grzadziel z płonącej hali ewakuował 50 osób, pracujących na nocnej zmianie. (...) O tym, co się stało pracownikom trudno zapomnieć. Starają się jednak nie poddawać, choć oglądając zniszczenia są przerażeni.
Zakład jest zniszczony, ale praca choć tymczasowa jest. To jedyne, co na razie można zaproponować załodze - wystraszonej widmem jej utraty. „Wydzierżawiliśmy inny zakład, są dowożeni autokarami i myślę, że to korzystnie wpływa na ich psychikę” – mówi Celina Helbik dyrektor ds. kontroli jakości w zakładach. Ale wożenie ludzi do pracy pod Częstochowę to rozwiązanie tymczasowe. Firma czeka teraz na ruch firmy ubezpieczeniowej. Ta może jednak czekać na zakończenie policyjnego śledztwa w tej sprawie. A procedury mogą trwać tygodniami. Stąd apel o pomoc do rządu za pośrednictwem wojewody. (...)
Patrz Regulamin Portalu















Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil, dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.