Śródmieście: Prezydencie, nie sprzedawaj Mazynberga!
Jeśli ?zielone wzgórze? pójdzie pod młotek, między ulicą Chopina i Moniuszki powstanie kolejne blokowisko. - Czy mamy prawo nie zgodzić się z taką decyzją, podjętą przez prezydenta? - pytają mieszkańcy, i oprotestowują zamierzenia magistratu
- Nie chcemy już obcych inwestorów, kupujących naszą ziemię i zagospodarowujących ją na własną modłę, użytek i zarobek ? mówią mieszkańcy kilku osiedli w rejonie ul. Chopina, którzy nie zgadzają się na sprzedaż tzw. ?zielonego wzgórza?, czyli Mazynberga. Zamiast kolejnego osiedla i sklepów chcą, by powstał tu park z prawdziwego zdarzenia.
Mazynberg, to teren położony na najwyższym wzniesieniu śródmieścia, w rejonie skrzyżowania ulic Moniuszki i Chopina. Kiedyś były tu ogródki działkowe i garaże, ale od czasu ich likwidacji, ogromna łąka leży odłogiem. W maju br. prezydent Grzegorz Osyra wystawił działkę na sprzedaż, przetarg ma się odbyć 25 sierpnia z ceną wywoławczą blisko 6 mln zł. Jeśli znajdzie się nabywca, powstanie tu następne osiedle.
Ta informacja zbulwersowała mieszkańców sąsiadujących z Mazynbergiem ulic. Chcą, by teren przeznaczyć pod park rekreacyjny. - Myślimy o ogrodzonym, monitorowanym parku, który byłby miejscem odpoczynku i aktywnej rekreacji dla młodszych i starszych. Teren leży na naturalnym wzniesieniu i idealnie nadaje się na tor saneczkowy, albo narciarski. Jeżeli powstanie tu taki park, to będzie dostępny dla mieszkańców z całego miasta ? mówi Grażyna Łusak, która zainicjowała społeczną akcję i przygotowała petycję w tej sprawie.
?Mamy dosyć sprzedawania naszych gruntów. Nie chcemy już obcych inwestorów, kupujących naszą ziemię i zagospodarowujących ją na własną modłę, użytek i zarobek. Mieszkańcy Mysłowic, a zwłaszcza lokatorzy mieszkań budynków okalający teren ?zielonego wzgórza?, wybierzcie, co wolicie: patrzeć z okien na porządnie i rozsądnie urządzony obiekt rekreacyjno ? sportowy, czy nie wiadomo jak długo trwającą budowę nowego osiedla mieszkaniowego, które kiedyś tę ?przestrzeń oddechu? nam zabierze? - czytamy w petycji, pod którą podpisało się już 250 osób.
- Mamy sytuację jaką mamy, w miejskiej kasie brakuje pieniędzy, miasto próbuje działać, żeby braki uzupełnić, i trudno się dziwić ? mówi o sprzedaży Mazynberga radny z tego okręgu, Bogdan Sablik. - Rozumiem mieszkańców, ale nie jesteśmy w stanie na dzień dzisiejszy pozwolić sobie na pomysł kolejnego parku, mając jeden w rozsypce. Byłbym za tym, żeby odbudować Park Zamkowy ? dodaje.
Innego zdania jest radny Zbigniew Augustyn. - Czasy bezmyślnego zabudowywania blokami każdego skrawka ziemi bez dbałości o infrastrukturę handlową, sportową i wypoczynkową dla ludzi chyba już minęły. Park na Wzgórzu Mazego to świetny pomysł. Najbardziej ludna i największa dzielnica miasta - Śródmieście Zachód - jest całkowicie pozbawiona dużej, nowocześnie zagospodarowanej przestrzeni publicznej dla rekreacji i wypoczynku ludzi w każdym wieku. Park zamkowy z racji choćby dużej odległości nie stanowi tu żadnej alternatywy. Nie ma też nic gorszego jak łatać bieżące problemy wyprzedając majątek i przejadając uzyskane środki, zamiast ich reinwestowania. To pożeranie własnego ogona.
Czyje racje przeważą? Okaże się z chwilą, kiedy petycja mieszkańców, wraz z prośbą o odwołanie przetargu, trafi do prezydenta Osyry i Rady Miasta.







