Nasi górnicy pierwsi testują odzież ochronną
Mysłowiccy górnicy testują odzież, która ma chronić ich przed oparzeniami. Nowa bielizna jest nie tylko bezpieczna, ale również wygodna. Katastrofa w kopalni Wujek-Śląsk zmusiła władze Katowickiego Holdingu Węglowego do poszukiwania nowych rozwiązań, mających na celu poprawę bezpieczeństwa osób pracujących na dole.
We wrześniu ubiegłego roku w rudzkiej kopalni na skutek zapalenia i wybuchu metanu zginęło 20 osób. Ofiar być może byłoby mniej, gdyby ciała górników były lepiej chronione przed oparzeniami. Holding wyciągnął wnioski z wrześniowej tragedii i przymierza się do wprowadzenia odzieżowej rewolucji w kopalniach.
Od grudnia, górnicy z kopalń należących do KHW testują specjalną bieliznę ochronną, która przez kilka sekund ma wytrzymać temperaturę sięgającą nawet 800 stopni Celsjusza. 3 komplety tej bielizny trafiły do kopalni Mysłowice-Wesoła. Podkoszulki z długim rękawem i kalesony krótkie testowane są w oddziale wydobywczym, ds. hydrauliki i przygotowawczym.
Nad powodzeniem akcji w mysłowickiej kopalni, czuwa Wiesław Tomanek, zakładowy inspektor pracy. - Trzeba robić wszystko, aby nie dopuścić do podobnej tragedii, jaka wydarzyła się w Rudzie Śląskiej. Jeśli jednak dojdzie już do zapalenia i wybuchu metanu, to górnicy muszą być chronieni na ile tylko jest to możliwe - mówi Tomanek.
Nowa, górnicza bielizna wykonana jest z surowców (kermel, wiskoza, bel tron, aramid, antystatic) zapewniających ochronę przed ogniem, wysokimi temperaturami i wyładowaniami elektrycznymi. Z podobnej odzieży korzystają strażacy, kierowcy rajdowi, a nawet astronauci. Producent bielizny ochronnej zapewnia, że przy wysokiej fali ciepła, materiał nie topi się, ale kruszeje. Ta właściwość zapobiega stapianiu się rozgrzanego materiału ze skórą człowieka. Oprócz właściwości ochronnych, nowa bielizna musi być także praktyczna, nie może krępować ruchów i przeszkadzać w pracy. Górnicy otrzymali też dokładne wytyczne, jak prać i suszyć testowaną odzież.
Józef Patera, który od 16 grudnia pracuje w nowej odzieży ochronnej jest zadowolony z jej właściwości. - Przede wszystkim pracuje się w niej znacznie wygodniej niż w samej koszuli flanelowej. Poza tym, nowa odzież przyjmuje pot, co bardzo pomaga przy pracy w wysokich temperaturach - zapewnia górnik.
Pracownicy kopalni Mysłowice-Wesoła będą testować bieliznę przez dwa miesiące. Jeśli sprawdzi się w pracy na dole, to władze Katowickiego Holdingu Węglowego zdecydują się na jej zakup dla swoich pracowników.
Michał Woźniczko
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
kolego, robia razym z Józkiem i te ubranie są dobre. myśla, że drogi oddychowe tyż jak najbardziej, ale jak coś chcom nom dać nowego, a sie sprawdzi to czymu nie. a 1300, to pewno ryl tyś jest lewus i tak cie płacą







