Muszą płacić za siebie i za ogrzewanie pustostanów
Mieszkańcy bloku przy ulicy Bończyka 42 muszą dopłacić średnio 250 złotych do centralnego ogrzewania, choć przez cały rok, płacą najwyższe stawki w dzielnicy. - Administracja wyliczyła, że mamy płacić za ogrzewanie 4,8 zł za metr kwadratowy, podczas gdy w sąsiednich blokach płacą 3,3 zł za metr. To wielka niesprawiedliwość - żali się lokatorka. Na tym jednak nie koniec.
Święta Bożego Narodzenia za pasem. Niestety lokatorom hotelowca przy Bończyka 42 obca jest ciepła atmosfera tego okresu. Zamiast myśleć o prezentach dla swoich bliskich, muszą znaleźć w swoich portfelach pieniądze na dopłatę do centralnego ogrzewania. Pani Anna Wawrzen podobnie, jak inni lokatorzy z tego bloku mieszka w dwudziestometrowym pokoju z kuchnią i łazienką. Pomimo niskiego metrażu płaci za ogrzewanie tyle, ile lokatorzy dwu, trzypokojowych mieszkań w dzielnicy.
(...)W grudniu, mieszkańcy hotelowca przy Bończyka 42 otrzymali coroczne wyrównanie za centralne ogrzewanie. Kwoty jakie znalazły się druczkach wprawiły ich w osłupienie. Każdy musi dopłacić średnio po 250 złotych. - To jakieś nieporozumienie. Mamy chyba najdroższe ogrzewanie w Polsce. Wychodzi na to, że płacimy ponad 9 zł za metr ogrzewania - denerwuje się pani Śliwińska.
Blok przy Bończyka 42 należący do Spółki Mieszkaniowej Mysłowice jest w opłakany stanie. Zdewastowane klatki schodowe, zniszczone elewacje i nieprzyjemny zapach towarzyszą na co dzień mieszkańcom hotelowca. Oprócz opłacających czynsz lokatorów mieszkają tam także osoby eksmitowane z innych lokali spółki, które nie myślą o regularnych płatnościach. To główna przyczyna wysokich stawek za ogrzewanie, bo mieszkańcy którzy regularnie płacą, muszą składać się na także na tych, którzy zalegają z płatnościami.
W miniony poniedziałek (14.12) w siedzibie spółki mieszkaniowej odbyło się spotkanie prezesa SM Mysłowice Marka Pytla z lokatorami bloku przy Bończyka 42. Prezes Pytel wyraźnie zaznaczył, że mieszkańcy muszą zapłacić za ciepło, które zostało zużyte do ogrzania całego bloku. - Taryfę za centralne ogrzewanie ustala Zakład Energetyki Cieplnej. W bloku znajdują się pustostany, za których ogrzanie też niestety trzeba zapłacić - tłumaczył prezes spółki. Te wyjaśnienia nie wystarczyły lokatorom. - To jest po prostu niesprawiedliwe. Dlaczego mamy płacić za pustostany i za tych, którzy nie płacą w ogóle. Nie stać nas na kolejne płatności, zwłaszcza przed świętami - oburzali się mieszkańcy. Prezes Pytel zapewnił lokatorów, że kwota dopłaty może zostać rozłożona na raty.
Michał Woźniczko, Życie Mysłowic / RadioMyslowice.pl, "C.O. tu nie gra?"
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Bończyka 42 i 44 najbardziej zadłużone bloki wg danych Spółki ciekawe czy my pozostali lokatorzy bloków należących do spółki nie dopłacamy w naszych czynszach to tych obiboków. 270 zł miesięcznie płacimy za ogrzewanie przez cały rok co daje 3240 zł!!!!!!!!!!!!!!! za tyle to dom można ogrzać, poza tym ludzie zakręcają kaloryfery w obawie przed kolosalną dopłatą!!!!!!!PARANOJA







