Kosztowski węzeł niezgody wreszcie otwarty!
Nareszcie! - krzyknął zapewne nie jeden kierowca, który w poniedziałek 10. listopada miał okazję przejechać przez wybudowane już w styczniu kosztowskie rondo. Po długich miesiącach dezorientacji kierowców TIR-ów rozjeżdżających ulice dzielnicy, ku uciesze wściekłych mieszkańców otwarte zostało rondo wraz ze zjazdem łączącym ul. Kosztowską z drogą ekspresową S1.
Węzeł drogowy łączący ul. Kosztowską z drogą ekspresową S1 wybudowała
prywatna firma. Prace nad realizacją projektu trwały blisko 6 miesięcy.
Zakończono je już w styczniu. Jednak dopiero w poniedziałek 10.
listopada długo wyczekiwane otwarcie zjazdu stało się faktem.
Inwestycja kosztowała 30 mln zł. Był to prezent dla mieszkańców od firmy Panattoni,
która w Kosztowach wybudowała nowoczesne centrum logistyczne. Niestety
szybko ukończona inwestycja nie zachwyciła mieszkańców dzielnicy.
Problem pojawił się wówczas gdy pojawiła się kwestia oświetlenia, a
także zawiłe procedury przekazania nieruchomości na rzecz Skarbu
Państwa, na której zjazd się znajduje.

Zablokowany zjazd, fot. arch. m-ce24.pl
Decyzja o otwarciu
węzła przez wiele miesięcy wstrzymywana była przez Generalną Dyrekcję
Dróg Krajowych i Autostrad. I choć to deweloper będący właścicielem
nieruchomości miał dostarczyć wypis z Ksiąg Wieczystych, to GDDKiA
oskarżała mysłowicki magistrat o niezałatwienie procedur
administracyjnych, a także przerzuciła odpowiedzialność za oświetlenie
węzła.
- Urząd nie był stroną w tym postępowaniu. Jednakże
władzom miasta również zależało na jak najszybszym uruchomieniu węzła.
Pozwoli to przede wszystkim na odciążenie centrum miasta od hałasu i
ruchu tranzytowego, mówi Katarzyna Szymańska z biura prasowego UM.
W
celu przyspieszenie procedur mysłowiccy urzędnicy inicjowali spotkania
pomiędzy deweloperem a GDDKiA. We wrześniu odbyło się ostatnie.
Przedstawiciele magistratu zobowiązali się do znalezienia notariusza,
który sporządzi akt notarialny przekazujący nieruchomość na rzecz
Skarbu Państwa.
Z kolei mieszkańcy dzielnicy dali wszystkim
stronom ultimatum - jeżeli węzeł nie zostanie natychmiast otwarty, to
17 listopada zablokują główną ulicę, skutecznie paraliżując jakikolwiek
ruch pojazdów, a w tym przede wszystkim uciążliwych kolumn samochodów
ciężarowych.
- Przez środek dzielnicy dziennie przejeżdża tir
za tirem. Nas nie interesuje z czyjej winy węzeł jest zamknięty, mówiła
podczas październikowej sesji Bronisława Załuczkowska, jedna z osób przygotowujących blokadę. Pod pismem zapowiadającym blokadę podpisało się 900 osób.
Dziś
już sprawa własności węzła została rozstrzygnięta i w jej myśl, za
oświetlenie w tym rejonie odcinka S1 leży w gestii GDDKiA, a na
pozostałej części węzła - gminy. Zjazd został otwarty, a wreszcie
zadowoleni mieszkańcy nie będą blokowac drogi...
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
najwidoczniej są doinformowani ale koło Ciebie sie im lepiej jeździ
Patrz Regulamin Portalu















Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil, dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.