Gorące komentarze po I turze wyborów
Tuż po ogłoszeniu wyników wyborów portal m-ce24.pl skontaktował się z komitetami, które wystawiły kandydatów na prezydenta Mysłowic. Zapytaliśmy m. in. o komentarz w sprawie uzyskanego wyniku, wizje na przyszłość, a także ocenę prowadzonej do piątku kampanii wyborczej. Oto pierwsze komentarze po pierwszej turze wyborów.
KWW Mysłowickie Porozumienie Samorządowe, Wojciech Król:
Jesteśmy zadowoleni z wyniku wyborów i z przeprowadzonej kampanii wyborczej, która była kampanią merytoryczną. Podczas prowadzonej kampanii nie atakowaliśmy żadnego z kandydatów. Uznaliśmy, że ludzie są już zmęczeni ciągłymi ?przepychankami?, kto jest winny sytuacji w mieście, czy prezydent czy rada. Postawiliśmy na program. Nie liczyliśmy na to, że wybory skończą się na pierwszej turze, bo na stanowisko prezydenta stratowało wielu kandydatów. Dzisiaj będziemy przygotowywać się do dalszej kampanii, szczegółów na razie nie mogę zdradzić, ale będzie to z pewnością kampania merytoryczna. Nie chcemy atakować Grzegorza Osyry. Przygotowaliśmy program na najbliższe czerty lata, mamy grono fachowców, to będzie tematem kampanii. Jesteśmy przygotowani na to, że walka będzie nierówna, ale my nie będziemy uczestniczyli w brudnej kampanii, którą tłumaczyć może tylko brak argumentów.
KWW Nowe Mysłowice, Michał Woźniczko:
Do środy nie będzie żadnego komentarza. W środę o godzinie 10 zostanie zorganizowana konferencja prasowa i wtedy będzie można zadawać pytania i poznać oficjalne stanowisko w sprawie wyborczego wyniku. O szczegółach powiadomimy wkrótce.
KW Platforma Obywatelska, Bernard Pastuszka:
Mówi się, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Wynik jest jaki jest i trzeba go uszanować. Jestem podbudowany wynikiem, który zdobyłem, ale na razie nie chciałbym przekazywać głosów na konkretnego kandydata. Dostałem się do Rady Miasta i będę współpracował z prezydentem. Jeśli chodzi o kampanię wyborczą, to była to kampania jednego dyrygenta. Mam wrażenie, że pan Osyra pobił na głowę wszystkich kandydatów jeśli chodzi o pieniądze przekazane na kampanię. Była to brudna kampania. Dobrze, że zwyciężyła normalność.
KWW Łukasza Jarawki, Łukasz Jurkiewicz:
Debiut Łukasza Jarawki jest obiecujący, choć czujemy niedosyt. Wynik ponad 3 tys. głosów robi wrażenie, ale nie chcieliśmy dobrego wyniku, tylko skutecznego wyniku. Obecnie rozmawiamy i myślimy nad tym, aby powołać ruch społeczny, który będzie się skupiał przy Łukaszu Jarawce. Stanowiłby on opozycję pozasamorządową, ale o tym powiadomimy wkrótce.
Skontaktowaliśmy się także z komitetem Prawa i Sprawiedliwości oraz z mysłowickim kołem Ruchu Autonomii Śląska. Cały czas czekamy na ich komentarze w sprawie wyniku wyborczego.
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
...cd. kłamać że nie trzeba dużych pieniędzy aby uzyskać dobry wynik. Początkowo myślałem inaczej jednak przez pryzmat doświadczenia i obecnej wiedzy widzę że ludzie także dostrzegają i potrzebują normalności, i o taką normalność mi zawsze chodziło
Di baju baju... Nie bardzo rozumiem o czym piszesz moja decyzja co do udziału w wyborach była dość spontaniczna ina pewno nieprzygotowana. Nie opracowywałem strategi z kim i po co iść do wyborów. To był odruch może nie do końca przemyślany ale "ojczyzna w potrzebie nie czas siedzieć w izbie, kosy na sztorc". Myślę że nie była to manipulacja mną , ale z pewnością zostałem wykorzystany. Samego udziału w wyborach nie żałuję, bo pokazał że "może być inaczej" nie koniecznie trzeba opluwać, deptać..
cd. mogą to wykorzystać różnego autoramentu ekstrema manipulując zwykłymi, uczciwymi lecz nieświadomymi ludźmi, przekupnymi też. Śląsk to bogactwa naturalne,a więc m in. niezależność energetyczna Polski - przynajmniej względna. Odwołanie do historii moim zdanie hybione - inne czasy inny świat, 5 kolumna też nie legitymowała się przynależnością partyjną, to byli zwykli dywersanci.
Nie rozbijajmy tego Kraju bo jeszcze nie zdążyliśmy Go scalić. Pozdrawiam!
Do WitoldO - myli pan politykę z politykierstwem.
Do hamleta II-1,Wyciąga Pan wnioski pochopnie i błędnie. To co do mojej płci.
2,Elaborat to za mało na odpowiedź. Powiem tak: wszyscy wyszliśmy okaleczeni komunizmem. podstawowa rana to brak szacunku dla tego kraju przez dziesiątki lat konsekwentnie wyniszczanego, gdzie świadomość polskośći deptano w zaraniu. Zna Pan to zakłamanie - serdeczny uśmiech podszyty szyderstwem. Demokracja w Polsce wciąż jeszcze niestety jest głęboko niedojrzała, cdn.
Hamlet II wspaniale opisał to o co chodzi w autonomii i to nie tylko Śląska, ale być może Małopolski, Wielkopolski Mazowsza itp. Róbmy swoje cieszmy się owocami naszej pracy, jak trzeba będzie pomóc to pomożemy. Autonomia wyzwala inicjatywę.
Witam po dłuższej przerwie. Autonomia to niezależność, to możliwość realizowania planów "od dołu". Politycy nie byli by tacy "be" jeżeli mielibyśmy nad nimi większą kontrolę, a tak by było w przypadku autonomii. Dla mnie dyscyplina klubowa, jak i głosowanie na listy a nie na ludzi w wyborach, jest zaprzeczeniem demokracji. Wybrany (radny poseł) powinien bezpośrednio odpowiadać przed wyborcą a nie zasłaniać się dyscyplina klubową.
Czy w pana pojęciu autonomia to tylko i wyłącznie "oderwanie się" od macierzy. Tak chyba nie jest skoro na takiej autonomii regionów funkcjonuję inne kraje również w europie np. Hiszpania. Ponadto Śląsk taką autonomię posiadał przed II wojną i w niczym to nie konfliktowało w funkcjonowaniu całego kraju.Zakres takiej autonomii można zapisać w ustawie kompetencyjnej i w niczym ona nie zagrozi racji stanu.
do WitoldO
Teoretycznie - gdyby doszło do autonomii Śląska - czy chciałby Pan żyć w anarchii? Bo przecież PRAWO tworzą politycy, a oni są be!
@WitoldO- ja również podpisuję się pod pana definicją obiema rękami. Bajdurzyć można w nieskończoność, a i tak tematu nie zakończymy na uścisku dłoni.
Do bajubaju -Widze że nadajemy na innych częstotliwościach. Ja bedę tutaj obstawał przy swoim, zresztą tak sądzi wielu, o czym może świadczyć także fakt że zawód polityka jest w wielu krajach bardzo źle postrzegany często w hierarchi prestiżu lokowany jest za śmieciarzem. A co do definicji komucha to się zgadzam ale uważam że jest t tylko rozszerzenie tego co napisałem, Lech W wspaniale pasuje do obu.
Gratuluję poczucia humoru. Państwo czy miasto to nie prywatny folwark, tu współpraca w zarządzaniu nim jest konieczna.
Chyba się panu coś pomyliło z tym Wałęsą - z tego co pamiętam z tamtych czasów to komuchy jego i Solidarność wykańczali - nie odwrotnie. Dziś dostają za to emerytury,
komuch (moja definicja) pachołek który zasłaniając się utopijną ideologią dla własnych korzyści prestiżowych i majątkowych sprzedaje kraj i ludzi w nim mieszkających. To ktoś nie uznający uniwersalnych wartości
Mnie chodziło o budżet domowy , nie o miejski, czy też inny publiczny. Jeżeli człowiek się "spoci" dążąc do czegoś to bardziej to szanuje. Moim zdaniem podobnie zresztą jak Korwina zawodowi politycy to banda nierobów i komuchów. Jak kiedyś pisałem moja definicja komucha zawiera się w stwierdzeniu "majster dejcie ludzi jo to zrobia", i dlatego Lech Wałęsa mieści sie dla mnie w tej definicji. Polecam piosenkę "dług publiczny" na youtube.Pozdrawiam.
cd.
Co do pańskiego twierdzenia "politykom łatwo wydaje się cudze pieniądze zwłaszcza że nigdy na pieniądze nie pracowali" Otóż p. WitoldO prezydent i RM też nie wypracowywują pieniędzy, oni je pozyskują, zarządzają nimi - a to czasem charówka, ale Pan przecież o tym wie, więc dla kogo ta demagogia!
Kłaniam się, z wyrazami szacunku
...to zupełnie co innego.
I jak się teraz słusznie dowiedziałem faktycznie większość (zdecydowana) wybory do samorządu traktuje jako politykę a zwycięstwo oznacza dla nich łupy. Więc dziękuję jeszcze raz wyborcom za dobry wynik i za to że pomimo tego nie będę musiał "walczyć" czego nie nawidzę. Z pewnością wwyjdzie mi to na zdrowie.
Do bajubaju Nigdy nie byłem dobry w polityce i zawieraniu sojuszy przeciko "komuś i czemuś" i w "sprawie", mój świat jest prosty tak oznacza tak a nie oznacza nie. Moja definicja polityki którą zapamiętałem ze studiów ( ja jeszcze miałem taki przedmiot jak nauka o polityce) brzmiała: "polityka są to wszelkie działania zmierzajace do zdobycia i utrzymania władzy". Mnie nigdy nie chodziło o władzę ja chciałbym normalności co prawda normalności w moim rozumieniu tego słowa, dla innych może oznaczać
Witam wszystkie towarzystwa wzajemnej adoracji!
Polityka p. WitoldO <to sztuka zarządzania państwem> w skrócie inaczej: "zręczne, konsekwentne postępowanie jednostki lub grupy zmierzające do osiągnięcia określonego celu" (źródło - słownik wyr. obcych PWN) Więc czymże są wybory samorządowe jeżeli nie elementem tej polityki, czymże innym jest dążenie do autonomii regionu, jak nie próbą osiągnięcia politycznej samodzielności w dziedznach: gospodarczej, społecznej,kulturalnej i wojskowej. cdn.
Jeden Naród Jedna Partia i Jeden Wódz..Mysław..
Słuszne i logiczne panie "WitoldO" Jeżeli pana wyjaśnienia nie przekonają podejrzliwych to przynajmniej pana oświadczenie nich będzie dla nich osobistym wyznaniem. Ja to bardzo doceniam i szanuję.
Powodzenia Lechu
...więc na owoce działalności RAŚ, a ewentualnie następnie stawiajmy zarzuty. Jak na razie ludzie ci nie mogli się wykazać. Idea autonomii regionów, nie tylko śląska wydaje mi się słuszna i taką ideę organizacji naszego państwa popieram. Zostawmy obywatelom swobodę działania, oni zawsze lepiej zadysponują swoim majątkiem, politykom łatwo wydaje się cudze pieniądze zwłaszcza że nigdy na pieniądze nie pracowali
...lokalnym patriotom, i jego znajomość historii Mysłowic jest nie do przecenienia. Nie znam wszystkich jego prac ale wiem że nie musi się za nie wstydzić. Nie wiadomo że to co piszą złego także i o nas jest prawdą. Co do RAŚ to jestem tam "nowy" i mam nadzieje że nie jest to organizacja polityczna zresztą tak wynika z jego statutu, chociaż głowy dać nie można, za to że i tam są, jak wszędzie, nawet w Watykanie osoby politycznie powiązane. Ewangelia mówi po owocach ich poznacie, poczekajmy ..







