Witamy na portalu! -
Odkrywcy
Członkowie SMM podczas akcji. Fot. Tomasz Kusiak / m-ce24.pl

Żołnierski Znicz 1918

Źródło: Michał Mistewicz, Tomasz Kusiak/ Stowarzyszenie Mieszkańców Mysłowic Moje Miasto
27-10-2008 20:09 przez Michał Mistewicz

Z okazji przypadającej także w nasz Dzień Narodowego Święta Niepodległości - 90 rocznicy zakończenia I wojny światowej, Stowarzyszenie Mieszkańców Mysłowic Moje Miasto przeprowadziło akcję Żołnierski Znicz 1918.

Akcja polegała na przeprowadzeniu spisu oraz dokonaniu dokumentacji fotograficznej wojskowej kwatery na Cmentarzu Miejskim przy ul. Mikołowskiej.


Dzień 11 listopada 1918 roku był wyjątkowy nie tylko dla naszej historii. Tego dnia ogłoszono zawieszenie broni, które faktycznie zakończyło I wojnę światową, która pochłonęła około 9 milionów żołnierzy obu stron, a która już przy swoim ukończeniu zasiała ziarno tej następnej wojny, znacznie straszliwszej.

Sektor J1. Kwatera wielonarodowościowa

Na nowym cmentarzu przy ul. Mikołowskiej w 1930 roku urządzono kwaterę z grobami żołnierzy z okresu pierwszej wojny światowej. Kwatera Wojskowa na naszym cmentarzu złożona jest przede wszystkim z grobów jeńców wojennych, bo na 275 grobów tylko 14 grobów jest żołnierzy Państw Centralnych - czyli Niemiec i Austro-Węgier. Stan kwatery należy uznać za dobry, jeśli porówna się np: do stanu kwater z tamtej wojny w rejonie Polski Płd - Wsch., które powstały w dużej ilości zwłaszcza po bitwie pod Gorlicami. Jednak i tu stan niektórych płyt nagrobnych pozostawia dużo do życzenia - z 4 nagrobków nie można zupełnie nic odczytać, 1 z nich to po prostu narzucona płyta z lastriko, z niektórych spisaliśmy tylko tyle ile się dało. Poza tą nierozpoznanymi czterema, pochowano 3 żołnierzy angielskich, 177 rosyjskich, 71 rumuńskich, 6 z armii serbskiej.

Sektor J1 stał się miejscem spoczynku w przeważającej części ludzi młodych, jak i mężów, ojców, których marzenia i plany nigdy nie zostały zrealizowane. Niejednokrotnie rodzinny nie miały możliwości pożegnania swoich bliskich, nigdy nie poznając ich losów oraz miejsca pochówku.

akcja
fot. Tomasz Kusiak / m-ce24.pl

Na szlaku przewozu jeńców

     Niewielu sobie zdaje sprawę z tego, że na tej kwaterze oprócz uczczenia miejsca pamięci, można wiele nauczyć się o historii I wojny światowej. Ot skąd tutaj Ci jeńcy? Podczas I wojny światowej w dzisiejszym II Liceum Ogólnokształcącym im. Powstańców Śląskich przy ul. Mikołowskiej znajdował się lazaret, czyli niemiecki szpital wojskowy - natomiast przez Mysłowice przebiegał wtedy szlak przewozu jeńców z frontu wschodniego i rumuńskiego do obozu w Łambinowicach (Kriegsgefangenenlager Lamsdorf).

Wśród pochowanych żołnierzy są żołnierze serbscy - to właśnie konflikt austriacko-serbski stał się bezpośrednim zarzewiem tej wojny. Udział Serbów w zamachu w Sarajewie, stał się powodem najpierw wystosowania Serbii ultimatum przez Austro-Węgry - a następnie rozpętania pętli mobilizacji armii głównych stron walczących, czyli Państw Centralnych a więc Niemiec i Austro-Węgier oraz Państw Ententy: Rosji, Francji, Wielkiej Brytanii co w efekcie doprowadziło do wywołania tej pierwszej wojny którą nazwano światową.

To co się działo później także można dowiedzieć się z naszej kwatery gdzie leżą żołnierze rumuńscy - Rumunia przystała do państw Ententy w 1916 roku i została szybko pokonana przez sprzymierzone Państwa Centralne.

A wyspiarze tu skąd ?


Natomiast z nagrobka Jamesa Kennedy'ego (czyżby ktoś z rodziny JFK ?) możemy odczytać zagadkowy skrót RND. Royal Naval Division (63rd) była dywizją piechoty złożonej z... marynarzy Królewskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii. Walczyła na Froncie Zachodnim m.in w bitwie nad Sommą, a następnie w słynnym desancie pod Gallipoli. Tutaj możemy zresztą pójść tropem historii. Z brytyjskich archiwów możemy się dowiedzieć, że James William Kennedy o numerze KP/548 walczył najpierw w Pułku Lekkiej Piechoty Durham, następnie z Royal Naval Volunteer Reserve dostał się do RND. Zaciekawionych i chcących dowiedzieć się więcej na temat tego żołnierza odsyłam na stronę http://www.nationalarchives.gov.uk/documentsonline/.
 
Przeważają żołnierze armii rosyjskich

Z największej ilości pochowanych w kwaterze żołnierzy rosyjskich też możemy wiele odczytać. Przede wszystkim duża ilość różnych narodowości - po pisowni nazwisk można odczytać, że pochowani są tu także Polacy, którzy nie zdążyli dotrwać do Niepodległości. Natomiast wśród żołnierzy rosyjskich możemy np. spotkać żołnierzy 42 pułku syberyjskiego, najprawdopodobniej wziętych do niewoli podczas bitwy pod Łodzią w dniach listopada 1914 roku, jednej z większych bitew na froncie wschodnim. Większość żołnierzy rosyjskich zostało wziętych do niewoli w latach późniejszych, zwłaszcza w okresie po bitwie pod Gorlicami, która była strategiczną porażką rosyjską. Wnosić to wszystko można także z numeracji pułków pochowanych żołnierzy - w chwili wybuchu wojny numeracja rosyjskich pułków kończyła się na liczbie 205.

Bieda i wyniszczający głód

Kolejnej lekcji historii dostarczają nam daty śmierci żołnierzy. Najwięcej przypada ich na rok 1917 - na okres od wczesnej wiosny do lata. Był to czas po słynnej tzw. zimie brukwiowej 1916 / 1917 rok, kiedy to szczególnie Niemcy przeżyły wielką falę głodu wywołanego czasem wojny. Ludność cywilna odżywiała się wtedy głównie brukwią, która należała do pasz zwierzęcych. Jak pisze Janusz Pajewski w swej książce "Pierwsza Wojna Światowa 1914 - 1918", w kwietniu 1917 roku zmniejszono kartkowe przydziały chleba w Niemczech, natomiast w marcu 1917 roku w stolicy Austro-Węgier Wiedniu, nie było opału ani kartofli.
 
Powszechna stała się śmierć wskutek głodu i chorób - zwłaszcza dyzenterii i tyfusu zawleczonego z frontów. Jeńcy oczywiście byli w najgorszej sytuacji żywieniowej i sanitarnej. Natomiast daty śmierci z lata 1918, to już być może ofiary epidemii tzw. hiszpanki - grypy najostrzejszego przebiegu, wywołanej przez znajomy z nowszej terminologii wirus H1N1 - która przetoczyła się wtedy przez cały świat. Natomiast jednym z ostatnich pochowanych tu żołnierzy niemieckich, jest Albert Sakrzewski, którego podana data śmierci: 19 sierpnia 1919 roku przypada na czas I powstania śląskiego i chwalebnych walk powstańczych o Mysłowice. Ale to już zupełnie inna historia.

Spis i co dalej ?

Stowarzyszenie przekazało listę pochowanych odpowiednim placówkom dyplomatycznym krajów tychże żołnierzy. Kolejnym krokiem poczynionym przez te placówki będzie w ramach ich możliwości, powiadomienie rodzin o miejscu spoczynku ich krewnych. Cała dokumentacja trafi również do archiwum Klubu Nieustraszonych Odkrywców Mysłowic, którego członkowie działają także w strukturach Stowarzyszenia Mieszkańców Mysłowic.

Aby zapobiec dalszemu wypłukiwaniu nagrobków, które znajdują się bezpośrednio pod drzewami stowarzyszenie zwróci się do zarządcy cmentarza z prośbą o podcięcie rozrośniętych gałęzi drzew zwisających bezpośrednio nad mogiłami. W wyniku tego podczas opadow lecąca z drzew deszczówka z biegiem lat wypłukuje płyty uniemożliwiając odczyt zawartych na nich informacji. Dalsze prace polegać będą także na wyczyszczeniu omszałych tablic wraz z usunięciem zastygniętej stearyny i parafiny.

 

Od redakcji:

Już po przeprowadzonej akcji, 3 grudnia, 2008 roku członkom Stowarzyszenia Mieszkańców Mysłowic Moje Miasto za bezinteresownie przeprowadzoną akcję dziękował charge d?affaires ambasady Republiki Serbii w Warszawie, Nikola Zurovac.

- To pierwszy przypadek, gdy dostajemy informację, iż gdzieś spoczywają nasi rodacy. Przyjechałem tu przede wszystkim podziękować, gdyż nie wiedzieliśmy, że Serbowie spoczywają również w Mysłowicach - powiedział podczas spotkania.

Wróć



Podziel się:

Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami gości i użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze podlegają natomiast uregulowaniom Ustawy z dn. 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Patrz Regulamin Portalu
Popularne
Reklama
stat4u