Piasek: Od pięciu lat prosimy o huśtawki
- Odkąd urodziłam dziecko staram się w spółce mieszkaniowej, żeby na osiedlu postawili chociaż jedną huśtawkę - mówi mieszkanka dzielnicy Piasek. Córka naszej czytelniczki ma dziś już 5 lat, a huśtawki jak nie było, tak nie ma. - W spółce mówią, że nie ma pieniędzy - opowiada kobieta.
Na placu przy blokach na ul. Boliny próżno szukać sprzętów do zabaw dla dzieci. Kiedyś stała tu jedna huśtawka, ale została zlikwidowana. Jest za to piaskownica. - Psy do niej sikają, nawet piasku czystego nie przywiozą. Na Sobieskiego mają ładny plac, a u nas dzieci nic nie mają - mówi nasza czytelniczka.
- Wszystkie urządzenia, które zagrażały bezpieczeństwu zostały zlikwidowane - wyjaśnia powód zniknięcia huśtawki z ul. Boliny dyrektor Spółki Mieszkaniowej Mysłowice Marek Pytel. Tłumaczy też, że na nowe sprzęty spółka nie ma już pieniędzy, ponieważ poniosła duże koszty związane z usuwaniem szkód powstałych po majowej powodzi.
- Wylała Bolinka, mieliśmy dużo zalań, pieniądze poszły na zabezpieczenie budynków. Dlatego w tym roku nie przewidujemy zakupu nowych urządzeń. Ale jest nowy plac zabaw na ul. Sobieskiego - podkreśla.
Na wymianę piasku w piaskownicy mieszkańcy ul. Boliny też nie mogą liczyć, bo piaskownica ma zostać zlikwidowana. - Mieszkańcy zamiast wyprowadzać swoje psy na spacery wypuszczają je przed blok i zwierzęta załatwiają się do piasku. Nie jesteśmy w stanie tego dopilnować, musielibyśmy co kilka dni wymieniać piasek - mówi Marek Pytel.
Drugi powód likwidacji to skargi lokatorów, którym przeszkadza spotykająca się wieczorami wokół piaskownicy hałaśliwa młodzież.
Dzieciom i rodzicom z ul. Boliny nie pozostaje nic innego, jak chodzić na plac zabaw na ul. Sobieskiego. Plac powstał dwa lata temu z inicjatywy Rady Osiedla Piasek z pieniędzy zabezpieczonych na potrzeby rady w miejskim budżecie i z pomocą finansową spółki.
Prezes zarządu Rady Osiedla Łukasz Kocur zadeklarował, że będzie rozmawiał z prezesem zarządu Spółki Mieszkaniowej Mysłowice o możliwościach zainstalowania na ul. Boliny chociaż kilku urządzeń.
AS, Co Tydzień
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
no cóż-plac zabaw na Stawowej mamy,bezpańskie psy już nie biegają żeby jeszcze mieszkańcy nie parkowali swoje samochody pod oknami /gdyby mogli wjechaliby do klatki /no i park jest wysprzątany ,tylko ławek /porządnych a nie latami uparcie naprawianych/wciąż brak ,niedawno Spółka ustawiała znaki przy dróżkach dojazdowych mogła tez dołożyć zakaz wjazdu na chodniki bo są dewastowane przez samochody
Czy myślicie że zlikwidowanie piaskownicy usunie hałaśliwą młodzież ???Mieszkam już tu 7 lat i zauważyłam że to co najlepiej wychodzi tutejszej władzy to usuwanie wszystkiego! W koło tej piaskownicy jest dużo miejsca na inne urządzenia do zabawy i tu nie ma ruchliwej drogi.Na Stawowej ktos by posprzątał te porozbijane szkła na których się dzieci kaleczą. Jakby było więcej koszów (i były by opróżniane)to nie był by taki syf.
Ale z miejsca, które jest na zdjeciu do placu zabaw, o ktorym piszę jest 2 minuty spacerkiem. To już chyba jest przegięcie!!!
Już nie będę pisać o "mojej" dzielnicy tutaj to jest brak placów zabaw! Ale ja mam, jak Lokis, więc nie płaczę.
morita bo to jest tak nikomu nie chce się d..py ruszyć każdy chciałby mieć jak Lokis swoje zabawki ale to se ne da pane Hawranek ogródków placów zabaw bez liku w Mysłowicach tylko tak jak napisałem ruszyć D..py
proste jak czytam co piszesz to wydaje mi się że z rozumiem cos nie tak u ciebie
plc , ma rację.
To robactwo to też ty , bo tacy jak ty , z takim podejściem niszczą to miasto.
Pocztaj co napisałeś ... może cos wydedukujesz, chodź wątpię.
Mieszkańcy ul Boliny nie muszą chodzić na plac zabaw na Sobieskiego, znacznie bliżej jest na Stawową. Przed blokiem są dwie huśtawki oraz urządzenie ze zjeżdżalnią, mostkiem, miejscem do wspinania ze sznurów oraz mini ścianką wspinaczkową. Wszystko nowe, kolorowe i niezniszczone. Obok jest kilka ławek. jest również piaskownica, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wpuszcza dziecka do osiedlowej piaskownicy :/
plc - masz racje ,młodzież nam przeszkadza , co to znaczy zwykły człowiek i delkatniej pajac to w lusterku Pozdrawiam
"proste" ... w tym problem że się gołębi nie do karmią.
O czystość sie dba ale sami lokatorzy w dużej części pajacu nie zadbają bo nie ma nikogo by karać tę "młodzież" za te zniszczenia i śmiecenie.
Pomyśl zanim coś napiszesz. Zwykły człowiek nic nie zrobi.
Kiedyś sie mówiło ... masz pieczątkę jesteś kimś. To było jak cie nie było na świecie
czytaj ze zrozumieniem.
Robactwo macie - bo tak o czystość dbacie ,gołębie srają - trzeba je więcej karmić to tyle .A tak szczerze Pana Pytla już nie ma, jest nowy Prezezs nie Przewodniczący Rady Osiedla hi hi .Ja nie wiem czy to jest teren spółki ,czy teren miasta ,mamy tu za mało inf najlepiej Panie Łukasz sprzedac temat i co dalej ,już przed wyborami spółka załatwi temat pozdrawiam
Sam osobiście zgłaszałem Straży miejskiej c o sie dzieje a w odpowiedzi dostałem tekst że straż miejska nie jest od łapania psów. Jak sie zapytałem co będzie jak psy pogryzą dziecko to ta chole.... ze straży miejskiej mi odpowiedziała nie ona od tego jest a pogotowie. Należy najpierw usunąć pytla a następnie straż miejską. Ci niosą największe zniszczenia. Gołębie sraj... na oka a SMM nie pozwala ich usunąć. A robactwo w domach. Oszuści i tyle !!
Jaka prosta sprawa. O tym wiedzą juz od 8 lat w UM. Po za tym , dwa lata temu usłyszałem najgłupszy tekst ze spółki mieszkaniowej a mianowicie taki. damy na próbę jedno urządzenie i jak nie zostanie zniszczone to dołożymy. Było ok 30 dzieci i siedziało użytkując je od rana do wieczora przez wakacje .... nie wytrzymało. Pękła deska. Spółka odmówiła dania kolejnych urządzeń.To samo z licznikami,zgłaszaniem zniszczeń... nic nie robi w tym kierunku straż miejska,SMM i policja. Po prostu syf
lokis a wpuścisz inne dzieci NIE to co Zosia -samosia rada miasta jest po to aby takie sprawy załatwiać a że to trwa 5lat to pytać Pana Łukasza widocznie mało skuteczny nie ma prezesa osiedla tylko przewodniczący który nota bene bierze za to dietę se wymiślili Prezes HA HA HA
Mam mały kawałek mego prywatnego ogródka. I małe dziecko. Jak dojrzało do huśtawki, to w OBI kupiłem zestaw. Miałem kilka godzin zabawy, a teraz dziecko ma zabawę. I tędy droga, a nie przez nieruchawe instytucje.
Pan Łukasz powinien zainteresować problemem Prezydenta Osyrę krótka droga i skuteczna mogę pomóc zainteresuję Prezydenta Tym tematem w poniedziałek lub Prezydenta Chowaniaka Pani Łukaszu proszę o kontakt moje namiary ma sekretariat Prezydenta albo zostawić swoje pozdrawiam







