Chodnik przy Mikołowskiej 10 uratowany
Nad lokatorami wisiała groźba rozbiórki chodnika i budowy na jego miejscu parkingu. Właściciel terenu i szef spółdzielni mieszkaniowej ku zadowoleniu mieszkańców doszli jednak do porozumienia.
Lokatorów z ul. Mikołowskiej zaniepokoiła wiadomość, że chodnik przed ich blokiem może zostać rozebrany, bo teren sąsiadujący z budynkiem wraz z trotuarem kupił prywatny przedsiębiorca. - Nie chcemy konfliktu z mieszkańcami, dlatego chcemy się porozumieć - zapewnia prezes Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Adam Kaliszczak.
Dwa lata temu przedsiębiorca z Mysłowic kupił od parafii NSPJ grunt pomiędzy dwoma blokami Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na działce wybudował pawilon handlowy. Dopiero niedawno mieszkańcy dowiedzieli się, że mężczyzna nabył grunt razem z częścią biegnącego pod ich blokiem chodnika i zamierza wybudować tam parking. - Nie zgadzamy się na to, żeby rozebrali ten chodnik, nie zgadzamy się na parking pod oknami - mówią lokatorzy z bloku na ul. Mikołowskiej 10, którzy zaprotestowali przeciw groźbie rozbiórki ścieżki w spółdzielni.
- Teren został sprzedany z połową chodnika. Nie chcemy konfliktu z mieszkańcami, dlatego chcemy się dogadać. Były już rozmowy w tej sprawie - zapewnia prezes MSM Adam Kaliszczak. Prezes zaproponował przedsiębiorcy, że w zamian za 1,5 metra gruntu wzdłuż ?dziesiątki?, spółdzielnia udostępni mu należący do MSM pas terenu o tej samej szerokości po drugiej stronie budowy.
Kilka dni temu(...) obie strony doszły do porozumienia, chodnik jest bezpieczny. - W imieniu wszystkich mieszkańców dziękujemy prezesowi Kaliszczakowi i panu Kątnemu ? mówią zadowoleni lokatorzy.







