Odczarowywali podwórko na Piasku
W piątkowe popołudnie, na podwórku pomiędzy ulicami Sobieskiego i Gwarków w dzielnicy Piasek, instruktorzy Mysłowickiego Ośrodka Kultury zorganizowali pierwszą imprezę z cyklu spotkań i zabaw dla dzieci "Odczarowane podwórka".
Animatorzy kultury zabrali z sobą m.in. kolorowe balony, piłki, zabawki, cyrkowe gadżety, dużo dobrej muzyki i mnóstwo pomysłów na twórczą zabawę w plenerze. Przez ponad trzy godziny dzieci wraz z koleżankami i kolegami z podwórka uczestniczyli w zajęciach tanecznych, balonowym show, uczyli się żonglerki czy rywalizowali w licznych konkursach ze słodkimi nagrodami.
- Odwiedzamy najsmutniejsze podwórka. Poszukujemy miejsc, gdzie gromadzą się dzieci nie zawsze z dobrym pomysłem na spędzanie wolnego czasu. Jeżeli dzieci z różnych przyczyn nie mogą przjść do nas na zajęcia, instruktorzy opuszczają bezpieczne i ciepłe mury instytucji i z zajęciami przychodzą do dzieci, na ich własne podwórka zachęcając do twórczego spędzania czasu - mówi Adam Radosz, dyrektor MOK oraz inicjator akcji.
Kolejny podwórkowy festyn zaplanowano na piątek 30 września przy ul. Bytomskiej 17. Z kolei nasza redakcja zaproponowała także zorganizowanie kolejnej zabawy przy ul. Powstańców, gdzie od kilku lat mieszkańcy proszą o budowę choć jednego placu zabaw dla dzieci.
Odczarowane podwórka - Wesoła zabawa na Bytomskiej
Data: 30.09.2011, godz. 15.00
Miejsce: Podwórko przy ul. Bytomskiej 17
W przypadku złej pogody, zabawa odbędzie się w innym terminie.














Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Pani Sabina Klimek robi sobie niezłą kampanię.
Racja, ja też myślę, żę pani Kasia ma bardzo dobre pomysły. Obawiam się tylko, że władza nie lubi mądrzejszych od siebie. Ciekawe więc, czy dziewczyna się utrzyma...
Jurata, niedawno powstał MOK, ale pan Radosz jest już pół roku na nowym stanowisku, coś bardzo wolno zbiera te opinie i doświadczenia, w żółwim tempie, ale to nie zmienia faktu, że te spotkania i zabawy dla dzieci są trafnym pomysłem.
To prawda Renia, racja powinna być już rozpoczęta w wakacje a nie dopiero na koniec września, o 17 już się ciemni i jest zimno, ale pomysł jest bardzo dobry i trafny. Pani Kasia z działu animacji kultury ma świetne pomysły, moja córka bardzo sobie chwaliła jej optymizm i zaangażowanie.
powstał MOK, dyr Radosz rozwija dopiero swoje pomysły, każdy czas jest dobry, żeby coś pomysłowego próbować zrobić i testować rózne propozycje dla środowiska, zbierać opinie i doświadczenia. Trzeba myśleć zwłaszcza o dzielnicach peryferyjnych i trudnych społecznie, wchodzić z różnymi formami edukacji i kultury , uczyć uczestnictwa, a potem przyjdzie czas (lub równolegle )na ambitniejsze przedsięwzięcia. oby wystarczyło zapału organizatorom i oczywiście środków .
Rzeczywiscie, w końcu powstają jakieś pozytywne idee dla dzieciaków. Tym bardziej, że nie czarujmy się, nasze miasto nie jest dzieciom zbyt przyjazne. Natomiast zastanawiam sie nad tym, dlaczego ten pomysł jest realizowany dopiero na koniec września, gdy pogoda płata różne figle, a rodzice i dzieciaki są zajęci szkołą i pracą. Takie idee powinny startować wiosną a nie jesienią!!
Wspaniały pomysł, gratuluję! Oby pogoda dopisała.