Muzycy zmalowali dzieciom ferie w Muzeum
To chyba jedyny wypadek kiedy wspólne zmalowanie czegoś jest dobrą zabawą i nikomu nie szkodzi. Mysłowickie Muzeum kontynuując cykl feryjnych zajęć dla dzieci zorganizowało 23 lutego przed południem sesję "malarstwa emocjonalnego"
Przybyli podopieczni MOKiS ?Trójkąt? z Janowa Miejskiego, Świetlicy Św. Faustyny, z mysłowickiego Domu Dziecka oraz wolni strzelcy. Przygotowano: bardzo długą ścianę, farby, pędzle, węgiel do rysowania, a nawet fartuchy ochronne. Zabezpieczenie muzeum przed malarskim żywiołem to temat na obszerną księgę, ale pracownicy MMM lubią wyzwania.
Wszak to nie pierwsza impreza tego typu w murach MMM. Dzieci w różnym wieku malowały wedle swojego uznania, gustu i wyobraźni. Zadaniem dnia było sporządzenie nowych portretów mysłowickich muzyków oraz... "upiększenie" istniejących. Do tego celu posłużono się przygotowaną planszą z podobiznami czołowych muzyków i zespołów z naszego miasta.
Gośćmi honorowymi spotkani byli mysłowiccy muzycy: Wojtek "Lala" Kuderski i Mietal Waluś. Okazuje się, że panowie ci obdarzeni są nie tylko talentami muzycznymi ale i poczuciem humoru oraz twórczą weną. Gdybyż wszyscy dorośli mieli do siebie tyle dystansu...
To co powstało - zrodzone w twórczym zapale wielu młodych uczestników - może zaskoczyć niejednego. Gryzmoły, bohomazy. grafitti, ale i ... przebłyski talentu. Niektóre spośród dzieci traktują rysunek poważnie, uczą się tej sztuki pod okiem fachowca.
Zobacz również relację TV Mysłowice:
Spontaniczne malunki, na poły garaffitti, na poły rysunki - to alternatywa dla "głupich" kiboli i pospolitych dewastatorów. Ściany naszych domów nie muszą straszyć. Dając dzieciom szansę na tworzenie takich nietypowych prac - pozwalamy im zrozumieć siebie. Może spośród nich wyrosną prawdziwi artyści? Lub przynajmniej porządni ludzie?
Marek Blaut













Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków