Muzealny czwartek: Tajne Harcerstwo Krajowe
Po wakacyjnej przerwie Muzeum Miasta Mysłowice zaprasza wszystkich zainteresowanych na 46. Muzealny Czwartek, który odbędzie się 8 września 2011. Tematem przewodnim będzie historia Tajnego Harcerstwa Krajowego "Szeregi Wolności" połączona z wykładem historyków IPN.
8 września o godz. 17.00 w Muzeum Miasta Mysłowice przy ul. Stadionowej odbędzie się kolejne muzealne spotkanie, tym razem poświęcone historii Tajnego Harcerstwa Krajowego "Szeregi Wolności", któe działało m.in. na terenie Mysłowic, Imielina czy Lędzin.
Założycielami tajnej organizacji byli harcerze działający przy Liceum w Mysłowicach: Juliusz Gamża, Paweł Ścierski, Teodor Krzemień a także Ryszard Tuszyński. W pewnym czasie grupa bardzo się rozrosła i w 1949 roku liczyła ok. 50 osób. Była podzielona na kilka zastępów, które działały m.in. w Lędzinach, Brzezince, Mysłowicach, Goławcu, Bieruniu oraz w Katowicach. Organizacja posiadała swoje pismo o nazwie „Bojownik” oraz sztandar, który został symbolicznie poświęcony w kościele pw. św. Klemensa w Lędzinach 8 września 1951. W 1952 roku organizacja zmieniał nazwę na Tajne Harcerstwo Krajowe – Szeregi Wolności.
Tajne harcerstwo zostało rozbite aresztowaniami na przełomie 1953/1954 roku przez Urząd Bezpieczeństwa. W wyniku działań śledczych aresztowano 44 członków oraz 20 sympatyków. Skazani odbywali swoje wyroki w więzieniach m.in. w Katowicach, Gliwicach, Opolu, Bytomiu, Krakowie, Nowym Wiśliczu, Grudziądzu, Sieradzu, Mysłowicach, Wronkach.
Spotkanie połączone będzie z wykładem historyków IPN dr Anny Badury oraz Adama Grymana na temat młodzieżowych organizacji antykomunistycznych w latach 1945-54 na Górnym Śląsku i Podbeskidziu.









Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Dodał, że odwoływanie się do tych tradycji jest szczególnie ważne w chwili, gdy niektórzy poddają w wątpliwość polski patriotyzm Ślązaków, a są też tacy, którzy gdzieś tracą swoją świadomość pomiędzy Oberschlesien a Górnym Śląskie
wieżą szczególnym i uświęconym harcerską krwią. - Wszyscy pamiętają tę dramatyczną próbę oporu już po przełamaniu frontu polskiego i odejściu oddziałów polskich. To tu, w Katowicach pod wieżą spadochronową, Ślązacy i polscy patrioci ze Śląska bronili Śląska i Polski - mówił prezydent. Dodał, że odwoływanie się do tych tradycji jest szczególnie ważne w chwili, gdy niektórzy poddają w wątpliwość polski patriotyzm Ślązaków, a są też tacy, którzy gdzieś tracą swoją świ
a ja mam nadzieję że Piotr uzyska uprawnienia administratora strony internetowej mysłowickiej chorągwi i za każdym razem jak będzie wchodził na to forum - odwiedzi też stronkę zhp i uaktualni :))
Piotr - o.k.
Dla świętego spokoju dodam, że chodziło mi o działanie ludzi, drużyn, szczepu itp. jeśli to wyjaśniło całość to się cieszę, bo rozmowa zaczyna chyba traktować nie o tym o czym powinna. Mam nadzieję, że teraz wszyscy są zadowoleni... i wszystko zostało wyjaśnione.
Piotr J. - Być może zauważyłeś, że ja ciebie nie cytowałem. Ale jeśli się upierasz, to po odrzuceniu słów nie mających zasadniczego znaczenia dla logiki zdań, a także słowa "jej" - pozostaje: ...strona NIE DZIAŁA dobrze,......wyznacznikiem pracy (....) jest DZIAŁANIE a nie strona..... w tym jest LEPIEJ NIŻ DOBRZE. Te stwierdzenia do siebie nie pasują, bez wyjaśnienia, że to nie chodzi o działanie strony, ale o jakiś inny rodzaj DZIAŁANIA, tobie tylko wiadomy. Słowacki dalej się kłania.
No właśnie... najpierw przeczytaj nigdzie nie ma zwrotu jej:) a wręcz jest zaprzeczenie. Napisałem : "Ale na szczęście wyznacznikiem pracy (dobrej pracy ) jest działanie a nie strona" czytaj pytaj później oceniaj.
monk - ja bym na egzaminie dał takiemu studentowi 5 za inteligentne wybrnięcie z trudnej sytuacji.
Piotruś J. - Wiesz jaki jest sens tego co napisałeś?...strona nie działa dobrze, ale ponieważ wyznacznikiem pracy jest jej działanie, a nie sama strona, więc jest lepiej niż dobrze. Chyba tylko ty to rozumiesz. Słowacki napisał:
"Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa". Dotyczy to także wypowiedzi na piśmie.
Monk co do strony fakt nie działa dobrze. Ale na szczęście wyznacznikiem pracy (dobrej pracy ) jest działanie a nie strona. A w tym jest lepiej niż dobrze:)
profesor pyta studenta: co pan wie o słoniach?
no... słoń jest duży i ma trąbę, a trąba jest podobna do robala a robale to są...i tu nastąpił wywód i z toba jest jak z tym studentem nie ważne o czym ważne że jesteś przeciw RAŚ! Powodzenia
monk -Nie interesują mnie twoje wysiłki udowadniania z góry przyjętych stwierdzeń na temat działalności harcerstwa w czasie niemieckiej okupacji. Do tej organizacji mam pozytywne nastawienie. Traktuję twoje wpisy jako próbę odejścia od głównego tematu, za jaki uważam antypolską działalność RAŚ i różnych „ferajn”. Przypominam, że podczas plebiscytu w 1919 r większość mieszkańców Mysłowic opowiedziała się za Niemcami i to potomkowie tych sierot po III Rzeszy teraz najgłośniej pyszczą.
www.slaska.zhp.pl/files/documents/060918233830_ul_huta.pdf
to, że nie organizowały spektakularnych akcji nie znaczy że nie działały
monk - Nie napisałem, że na Śląsku w czasach II wojny światowej Szarych szeregów nie było, tylko że ..."w czasie wojny na Śląsku nie działy, bo nie mogły działać w otoczeniu niemieckojęzycznych "Ślązaków", jak niektórzy teraz o nich mówią." W 1941r "Komenda Śląskiej Chorągwi Szarych Szeregów chcąc chronić kadry... postanowiła nie organizować niebezpiecznych spektakularnych akcji bojowych i wstrzymać przyjmowanie do tajnych ogniw chłopców w wieku poniżej piętnastu lat."
antyRAŚIsta - nie odpowiedziałeś na moje pytanie
Jon;monk Według ks.Tischnera są trzy prawdy:prawda, święta prawda i gówno prawda. Rozwinęliście ten wykaz filozofa o: „prawdę wygodną”(Jon) i „jedyną prawdę którą znasz (monk), zapewne tylko przez „zapomnienie” nie ujawniając swoich prawd. No to ujawnijcie je wreszcie,niech wszyscy sami ocenią, że nie należy ona do trzeciej kategorii wymienionej przez Tischnera. Zarzucając mi, że mam jakieś własne prawdy, nie potrafiliście wykazać, że w jakimkolwiek miejscu minąłem się z prawdą historyczną.
Czytajc posty antyRAŚisty wdaje się,że ma przyswojoną tzw."prawdę"wygodną niektórym gorolskim grupom i nie warto z nim polemizować.Tacy mają klapki na oczach i wszystkie fakty dostosują do swojego toku myślenia.Jedynie ma rację w sprawie upamiętnienia powstań śl.Co do MSR,to taka drużyna była przy hufcu w parku. I o ile pamiętam to drużynowym był Jerzy Staroń.
antyRASista - a ty jesteś zafiksowany na jedyną prawdę którą znasz - bez względu na to jak było naprawdę - uważasz że w czasie wojny na Śląsku nie było harcerstwa?
monk - Chyba czytasz wybiórczo albo masz założony filtr, przez który dociera do ciebie tylko to, co chcesz przeczytać. Napisałem:...."mili" sąsiedzi wcześniej rozpracowywali i wydali w łapy Gestapo śląskich patriotów już na początku wojny...sygnalizując tym samym, że na Śląsku, harcerze osaczeni przez Niemców (RAŚ używa eufemizmu "niemieckojęzyczni Ślązacy") na działanie konspiracyjne nie mieli żadnych szans. Pukowiec jest tego klasycznym przykładem. więc o co ci chodzi?
antyRASisto czy wiesz kim był Józef Pukowiec?