Szukali "porywaczy" przyszłego pana młodego
Koledzy przyszłego "pana młodego" w dość niecodzienny sposób zabrali go z jednego z mieszkań w Brzęczkowicach gdzie odbywał się "wieczór panieński". Panowie wrzucili chłopaka do bagażnika samochodu. Nie umknęło to uwadze spostrzegawczej sąsiadki, która o sprawie powiadomiła policję.
Mysłowiccy kryminalni przez kilka godzin ustalali okoliczności domniemanego porwania mężczyzny, który według opisu świadka w czwartkowy wieczór został wrzucony siłą przez kilku mężczyzn do bagażnika samochodu marki Audi, po czym samochód odjechał w nieznanym kierunku.
- Dopiero po dokładnym sprawdzeniu i rozpytaniu wielu osób ustalono, że w jednym z mieszkań bloku mieszkalnego przy ul. Brzęczkowickiej odbywał się "wieczór panieński" i mężowie uczestniczek dla żartu, w tak niecodzienny sposób "porwali" przyszłego pana młodego na "wieczór kawalerski", który odbył się w jednej z dyskotek na terenie Jaworzna - wyjaśnia biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Mysłowiccy policjanci młodej parze życzą szczęścia na nowej drodze życia.
źródło: KMP Mysłowice
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
hehe , będą co mieli wspominać małżonkowie i reszta chłopaków.
Myślę że Policja też zachowała się jak najbardziej wporządku bo za reagowała i chyba ostapiła od dalszych czynności
gratulacje przyszłej parze :)
Tak na serio, chłopak i jego rodzina powinni podziękować kobiecie. Myślę, że bez względu na żart, postawa godna naśladowania, szczególnie w dobie takiej znieczulicy i różnego rodzaju obaw.
Nie ma jak spostrzegawcza sąsiadka :) skąd miała wiedzieć, że to "żart".
Chyba ktoś tu naoglądał się "Kac Vegas" :)







